strona główna             spis treści              o mnie

     

8 maja 2014

  

GŁÓWNY SZLAK SUDECKI - CZĘŚĆ ii

Po dwuletniej przerwie, wreszcie wróciłem na szlak i ukończyłem go. Czuje ulgę. Ktoś kiedyś powiedział, że aby odnaleźć wewnętrzną harmonię, trzeba dokończyć to, co się zaczęło. A ja zaczynałem GSS aż trzy razy. I każda nieudana próba dosłownie policzkowała moje ego. Bolało. Zwłaszcza ta myśl, że "może gdybym bardziej się postarał...". Ale zacznijmy od początku. 

   

powrót do strony głównej ->

 

"...zwykła kartka, ale stanowi urzędowe potwierdzenie, że ja ten szlak naprawdę przeszedłem.